![]() |
Obowiązkowy obrazek z HALem, komputerem dotkniętym zaburzeniami paranoidalnymi. |
Sieć DISCERN posiada zdolność przyswajania podstaw języka naturalnego. W ramach badania, pozwolono jej przyswoić pewną ilość wymyślonych historii - autobiograficznych i opowieści z wątkami kryminalnymi, dając jej "umysłowi" dawkę materiału do poznawczego przetwarzania. Sieć uczyła się znaczenia poszczególnych opowieści, ich zabarwienia emocjonalnego (co odpowiada funkcjonowaniu ludzkiej pamięci, lepiej zapamiętującej informacje nacechowane emocjonalnie) i powiązań pomiędzy nimi, w sposób przypuszczalnie odzwierciedlający językowe mechanizmy naszego mózgu - nie poprzez izolowanie poszczególnych językowych klocków, a właśnie sieć powiązań między nimi.
W ramach porównania, przeanalizowano wyniki testów polegających na odpamiętywaniu wcześniej przyswojonych informacji przez pacjentów dotkniętych schizofrenią. Algorytm funkcjonowania DISCERN zaburzano na osiem różnych sposobów, odpowiadających współczesnym sposobom rozumienia mechanizmów lezących u podłoża zaburzeń występujących w schizofrenii. Wyniki testów na sieci neuronalnej porówano z wynikami prawdziwych pacjentów i grupą kontrolną.
![]() |
Marvin, the Paranoid Android. Depresja. |
W wyniku działania eksperymentatorów sieć przetwarzała zatem informacje w znacznie szybszym tempie, dodatkowo utraciwszy zdolność do pomijania informacji nieistotnych. W rezultacie, DISCERN zaczęła konfabulować i wikłać samą siebie w urojonych opowieściach łączących watki z innych historii. Zdarzało jej się również mieszać podmioty, wskazując na niewłaściwych sprawców danych wydarzeń - w którymś momencie wyraziła nawet przypuszczenie, iż mogła odpowiadać za zamach bombowy. Przejawiała także zaburzenia odpowiadające tzw. wykolejeniu, obserwowanemu u pacjentów ze schizofrenią - udzielając odpowiedzi na pytania przeskakiwała z tematu na temat, czasem zupełnie nieistotny z punktu widzenia pytania.
Trzeba oczywiście pamiętać, iż ten - ewentualny - kierunek badań nad zaburzeniami psychicznymi być może za jakiś czas zacznie dopiero raczkować. Wciąż nie wiemy wiele o faktycznym sposobie funkcjonowania ludzkiego umysłu a tworzone przez nas modele są znacznie uproszczone. Tym niemniej, podejście wydaje się być bardzo świeżym i śmiałym (co najważniejsze, dobrze ugruntowanym w teorii) pomysłem a prezentowane podobieństwa wydają się być przekonujące.
cynk znaleziony na Neuroskeptic
grafika:
© 2004 Buena Vista Pictures, za WikiCommons
Źródło:
Hoffman RE, Grasemann U, Gueorguieva R, Quinlan D, Lane D, & Miikkulainen R (2011). Using computational patients to evaluate illness mechanisms in schizophrenia. Biological psychiatry, 69 (10), 997-1005 PMID: 21397213
Niemniej, wciąż zastanawia mnie an ile przekładalne to jest (w jakimkolwiek stopniu) na działanie ludzkiego mózgu. Zresztą, te sieci neuronalne bazują chyba na bardzo trywialnych metodach uczenia się przez bardziej wyrafinowane szukanie korelacji.
OdpowiedzUsuńZresztą, przeczytam oryginalną pracę - to zobaczę.
PS OFFTOP: Jak to jest, że wypełnione kolorowymi zdjęciami arty biologiczne w pdfach rzadko przekraczają 1 mb wielkości, a psychologiczny z jednym schematem i samym tekstem ma ponad 3,5? LOL
Właśnie, wszyscy się nad tym zastanawiają. O ile wielu zraża się do samej idei modelu, o tyle ten został wybrany jako produkujący najlepsze zaburzenia, w zgodzie z pewną teorią wyjaśniającą zaburzenia obserwowane faktycznie. Próżno jednak szukać pełnych detali dotyczących funkcjonowania sieci neuronowej w tej publikacji.
OdpowiedzUsuńZazwyczaj mają ca. 200 kb (bo bez obrazków właśnie), ktoś najwyraźniej nie włączył kompresji. Chyba, że to od wagi problemu zależy.
szczegóły są niby w supplementary data, ale na razie nie miałem siły zaglądać, bo jak pobieżnie przejrzałem, to mi się słabo zrobiło od cybernetycznego bełkotu
OdpowiedzUsuńniedawno ściągnąłem ten artykuł i choć jak zaznaczyłeś jeszcze trochę pracy przed badaczami to jednak zaczynam przyjaźniej patrzeć na konekcjonistów. Boć właśnie ta przypadkowość, emergentne właściwości systemu są często kluczem do poznania wielu procesów psychologicznych, dotąd modele miały problemy z tłumaczeniem takich fenomenów - może jednak te próby nie są skazane na porażkę.
OdpowiedzUsuńHm, no, nie czuję się swobodnie na płaszczyźnie na której teraz mówisz, ale jeśli wyobrazić sobie, jak daleki od rzeczywistości jest nasz potoczny model rozumienia działania neuroprzekaźników - jedna substancja, jedno działanie (kiedy wszystko zależy od miejsca i czasu ich działania), to nie mogę się nie zgodzić.
OdpowiedzUsuńZapoznawałeś się pewnie z wykładami W. Ducha? Uczynię je swoją podstawową wakacyjną lekturą.
Nie ;)
OdpowiedzUsuńZ polskiego pola jeszcze mnie niejednokrotnie zaskoczysz. Tak jak np. stwierdzeniem, iż w Polsce 16PF się nie przyjęło. Nauczę się przynajmniej czegoś.
Co do W.D. to dysponujesz jakimś dygitalnym źródłem twórczości?
BEHOLD: WSTĘP DO KOGNITYWISTYKI Warto przejrzeć też prezentacje. Duch ewidentnie powinien pomyśleć o napisaniu podręcznika, w ciemno dałbym za niego każde pieniądze - mógłby być fatalnie napisany (wątpię), ale przy takiej erudycji autora, byłby bezcenny. Póki co, porobiłem zrzuty i zachowam je sobie w bezpiecznym miejscu.
OdpowiedzUsuńTo o 16PF to od prof. Hornowskiej, chodziło o to, że (OIDP) wyniki analizy czynnikowej dla kwestionariusza pokazały odmienną liczbę czynników i chyba nie udało się go dobrze zaadaptować, skutkiem czego PTP PTP nawet go nie wydaje. A szkoda, bo IMHO mierzy bardzo ciekawe aspekty.
dzięki!
OdpowiedzUsuńprezentacje zassane, przyda się nowa perspektywa.